Polska, Zabytki, Zamki

Zamek Kliczków

Ekipa digitalpoland w dniach 13 i 14 września podzieliła się na dwa zespoły, jeden rejestrował wydarzenia w Żyrardowie i Brochowie. Drugi na Dolnym Śląsku zwiedzał zamki, pałace i wszelakie budowle, które warto zobaczyć.
Pierwszy na trasie naszej dolnośląskiej wędrówki był zamek Kliczków, dawna nazwa: Klitschdorf

Jak dojechać.

Aby dojechać do Kliczkowa najlepiej odnaleźć na mapie Bolesławiec (duże miasto w województwie Dolnośląskim) i stamtąd już prowadzą kierunkowskazy. Gdyby jednak ktoś ich nie zauważył, trzeba udać się drogą nr 350 w kierunku na Gozdnicę. Po drodze jest miasto Kliczków, w którym należy skręcić w prawo według wskazania drogowskazu.

Rys historyczny

Zamek w został zbudowany pod koniec XIII w. przez Bolka I Surowego, księcia świdnicko-jaworskiego, na wysokiej nadbrzeżnej skarpie Kwisy jako warownia graniczna ziemno-drewniana. Pierwsza pisemna wzmianka o zamku pochodzi z 1291 r. Po śmierci wdowy po księciu Bolku I – Agnieszki – zamek stał się własnością prywatną i w kolejnych wiekach miał wielu właścicieli. Pierwszymi byli Kittlitzowie, następnie Zedlitzowie, a w latach 1391-1631 Rechenbergowie, którzy w II połowie XVI w. przebudowali zamek na renesansowy pałac. Kolejni właściciele pałacu to Schellendorfowie, Frankenbergowie oraz Solm-Tecklenburgowie aż do 1945 r.

Zamek w Kliczkowie to istny labirynt. – Ma ponad 120 pomieszczeń, 7000 m2 powierzchni. Obecnie jest to on jednym z największych zabytkowych obiektem hotelowym w Polsce. My na szczęście mieliśmy przewodnika bo faktycznie pogubić się można w tej mnogości korytarzy, pokoi, przejść etc. A skąd przewodnik w hotelu ? Otóż możliwość zwiedzania jak by nie było prywatnego obiektu jakim jest Zamek Kliczków dała nam akcja pt:” Europejskie Dni Dziedzictwa” organizowana pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Firma będąca właścicielem tego zabytkowego obiektu, firma Integer przyłączyła się do tej ogólnopolskiej i europejskiej akcji przybliżania społeczeństwom europy dziedzictwa historycznego.
Legenda mówi, że w połowie XIV wieku czeska królowa Anna kazała ukryć tu swoje skarby. Wiedzieli o tym Rechenbergowie, którzy kupili zamek w 1391 roku. Nowi właściciele szybko przystąpili do przebudowy siedziby, przy okazji szukając złota. Nie znaleźli niczego, ale udało im się zamienić obiekt w piękną renesansową rezydencję.

Na początku XX wieku Kliczków uchodził za jeden z najwspanialszych majątków w okolicy. Znana była tutejsza biblioteka licząca 20 tys. woluminów, w tym oryginalne dzieła Lutra. Komnaty zapełniały zabytkowe włoskie meble, dzieła sztuki i trofea myśliwskie. Większość tych rzeczy zniszczyli w 1945 roku radzieccy żołnierze, reszta padła ofiarą szabrowników. Zabytek, który nie ucierpiał w czasie wojny, częściowo został spalony w 1949 roku. Ślady dawnej świetności, chociażby sufity bogato zdobione pieczołowicie odtworzone przez konserwatorów zabytków zobaczyć można na naszych zdjęciach.

I jeszcze jedna ciekawostka – w parku przylegającym do zespołu zamkowego znajduje się jedyny w Europie cmentarz dla koni (na zdjęciach kamienna tablica z wykutym imieniem i rodowodem konia). Niestety do naszych czasów ostały się ledwie dwie takie tablice.

[salbumphotos=1,72,7]