Miejsca, Muzea

Parowozownia w Skierniewicach

Blisko od Warszawy, łatwy dojazd autem lub pkp, w zasadzie zaraz przy dworcu kolejowym, akurat sie trafił taki czas, że był dzień otwarty lub inna podobna impreza gdzie nie trzeba płacić za bilet. Nie było dużo ludzi więc i tłok mały, można było sobie spokojnie pooglądać i porobić zdjęć.

Dlaczego warto odwiedzić to miejsce ? Parowozownia Skierniewice to pierwszy i największy w Polsce całkowicie prywatny zbiór historycznego taboru kolejowego, to miejsce gdzie znajduje się jedyna w Polsce obrotnica acentryczna, kiedyś była jeszcze taka obrotnica w Lęborku ale podczas likwidacji została rozebrana. Po za tym możemy oglądać parowozy, lokomotywy elektryczne, spalinowe, wagony pasażerskie, towarowe, pojazdy specjalne, urząrzenia i bogate materiały archiwalne.

Jeśli szukają państwo informacji co dokładnie znajduję się w parowozowni proszę odwiedzić stronę Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei albo sięgnąć do literatury, ja korzystałem z ksiązki wydawnictwa Carta Blanca “Koleje”. Z bardziej ciekawych informacji, które tam przeczytałem chciałbym zacytować taki krótki kawałek :

Skierniewickie wagony kryte dwukrotnie “zdobywały” Oskara. Pierwszy raz w “Liście Schindlera” Stevena Spielberga, a potem w “Pianiście” Romana Polańskiego.

To co mnie najbardziej zaciekawiło to takie nieduże pomieszczenie, w którym znajdowała się cały czas sprawna centrala telefoniczna, która przypominała te filmy wojenne gdzie panie łączą rozmowy przez wyjmowanie i wsadzanie kabli, wysokie pod sam sufit półki z lampkami, dzwięki stukania, pukania, krotkie dzwonki, pan który starał sie choć w drobnym stopniu wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi, przyznam się że sam dużo nie zrozumiałem :)

Dla tych co przyjadą autem, warto zobaczyć dworzec kolejowy w Skierniewicach, szkoda że wszystkie większe stacje nie mają tak ładnie odnowionych dworców, w 1967 wraz z wiatą peronową został wpisany do rejestru zabytków, w 2003 roku skończył się kapitalny remont. W środku warto zwrócić uwagę na płaskorzeźby z okresu PRL a na peronie przywitać się z bohaterem “Lalki” Stanisławem Wokulskim.

Acha, zapomniałbym napisać, że można przejechać się drezyną, co prawda na krótkim odcinku ale zapewniam, że frajda jest całkiem długa :)

Zapraszamy do obejrzenia kartki z tego miejsca lub pobrania

Pobierz Kartę
2011-06-11