Miejsca, Polska, UNESCO, Zabytki

Kopalnia Soli Wieliczka

Jeśli ktoś zamierza zwiedzić “Wieliczke” niech sobie zarezerwuje przynajmniej 4 h, jesli jedziemy w jakis długi weekend to może nawet i 5 bo trzeba spory kawałek czasu poczekać żeby kupić bilet i czasem też sie długo schodzi żeby wyjechać na powierzchnię. My akurat wybraliśmy 2 maja i czekania było na początek “tylko” 1,5 h, a na windę tylko jakiś mały kwadransik.

Takie kolejki to standard, dobrze jeszcze jak przy czekaniu jest ładna pogoda, bo czasem ludzie długo stoją i odchodzą, żeby nie moknąć, nie zmyślam, historia z pierwszej ręki, od czteroosobowej rodziny, także godnej zaufania. Można stać dużo krócej ale pod warunkiem że wejdziemy z przewodnikiem w innym języku, za dodatkową opłatą.

Plus jest taki że w miejscu przeznaczonym na czekanie, tam gdzie tworzy sie kolejka znajdują się toalety, darmowe i bardzo przyzwoite, a muszę w tym miejscu wspomnieć że warto się załatwić zanim się wejdzie bo zwiedzanie trwa około 3h, w tym 2h część obowiązkowa i ostatnia godzina dla wytrwałych i miłośników, cześć muzealna, z tego co się zorientowałem zwiedza ją jakieś 10% całej grupy. Jeśli ktoś zapomni przed wejściem to nie ma obawy i stresu, toalety też są na dole, standard ich jednak pozostanie dla mnie zagadką bo nie musiałem korzystać.

Za robienie zdjęć lub filmowanie musimy dodatkowo zapłacić 10 zl, dostajemy taką mała naklejke żółtą z napisem photo, nikt mi jej nie sprawdzał na dole ani się nie pytał czy mam, zresztą na dole jest dosyć ciemno i naprawde niewiele widać. To głównie uwaga do tych wszystkich co niosą ze sobą sprzęt, trzeba się naprawdę postarać aby wyszło dobre zdjęcie, są oczywiście sale bardzo dobrze oświetlone ale wieksza część kopalni jest obdarzona światłem znikomym, w sumie jesteśmy w kopalni a nie na plaży tak.

Kopalnia Wieliczka to najbardziej znana kopalnia soli w Polsce, chwali się że w zeszłym roku odwiedziło jej korytarze blisko 1 mln osób, mogę spokojnie w to uwierzyć, ludzi jest tyle że czasem grypy wchodzą na siebie, słychać innych przewodników, to jednak rzadko się zdarza, ale szybkość przejścia i tempo, w zasadzie nie ma dluższych przerw niż parę minut, są raczej nastowione na ludzi bardzo sprawnych, co prawda trwa to 2h ale czasem miałem wrażenie, że tylko chodzę i chodzę i na nic nie ma czasu, także znikome światło a teraz jeszcze brak czasu, nastepna rzecz która utrudnia filmowanie i precyzyjne robienie zdjęć.

Trzecia rzecz, która sprawia że zdjęcia i filmy nie wychodzą tam na dole zbyt dobrze to oczywiście ilość ludzi, ale nie można się na to złościc bo przecież to ludzie sprawiają że można wogóle zwiedzać kopalnię, koło się kreci, im więcej gości tym więcej środków dla kopalni, konserwacji, zabezpieczeń, obsługi, ochrony, promocji itd.

Wieliczka od 1978 roku jest wpisana na liste UNESCO, to jedne z pierwszych miejsc jakie wymieniają obcokrajowcy przebywający na wakacjach lub wycieczce po Polsce, to widać i słychać, to miejsce warto zobaczyć ale dobrze jest wybrać dobry termin, żeby nie spędzić tam 5h godzin, z tego tylko 3h na dole.

Na koniec mała taka reflekcja dotycząca czekania, lepiej jest czekać do wejścia i zejścia na dół niż oczekiwać na windę na dole, jakiś taki dziwny niepokój się wkrada człowiekowi niepostrzeżenie do serca a do głowy przychodzą nieprzyjemne myśli…