Zabytki

Kodeń

[shashin type=”photo” id=”889″ size=”medium” columns=”max” order=”user” position=”center”]

Kodeń – jeden z głównych punktów naszej wyprawy. W planach mieliśmy Bazylikę, Cerkiew, ruiny pałacu Sapiehów. Pierwsze kroki skierowaliśmy do Bazyliki.

Kościół Świętej Anny (obecnie Bazylika Mniejsza) powstał pod koniec XVI wieku, wtedy jeszcze była to budowla drewniana. Współczesną postać zawdzięczamy Mikołajowi Sapiesze i jego następy Kazimierzowi Sapiesze, którzy w latach 1624 – 1646 wybudowali murowaną świątynię. Niepowtarzalny charakter nadaje świątyni barokowa, parawanowa fasada z początku XVIII wieku, którą ukończył Jan Fryderyk Sapieha.

Niestety carskim ukazem z 1865 roku cały majątek kościelny został skonfiskowany a sama świątynia została zamieniona na cerkiew prawosławną. Pierwszy ksiądz rzymsko-katolicki powrócił na te ziemie dopiero w 1905r. W roku 1927 ks. bp Przeździecki, ordynariusz siedlecki sprowadził do Kodnia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, którzy sprawują pieczę nad tym sanktuarium po dziś dzień.

Niezwykła jest historia obrazu znajdującego się w głównym ołtarzu Kościoła, przedstawia on ni mniej ni więcej tylko Matkę Boską z Guadelupe. Jakim cudem zapytacie ? Gdzie Kodeń a gdzie Hiszpania i Gwadelupa? Otóż …obrazu Matki Bożej Kodeńskiej jest nierozerwalnie związana z rodem Sapiehów. Lecz cała historia zaczyna się znacznie wcześniej. W VI wieku, kiedy papieżem był Grzegorz Wielki. W jego prywatnej kaplicy miała znajdować się cudowna figura Matki Bożej. Papież Grzegorz Wielki postanowił podarować tę figurę swojemu przyjacielowi bp Leandrowi. Tenże Biskup umieścił ją w sanktuarium w miejscowości Guadelupe w Hiszpani. W czasie gdy bp Leander zabierał ofiarowaną mu figurę przez papieża Grzegorza Wielkiego, ten prosi bp. Augustyna z Canterbury, który miał wielki talent malarski aby namalował obraz przedstawiający Matkę Boską. Obraz zostaje powieszony w kaplicy papieskiej. No dobrze, a gdzie w tym wszystkim Sapiehowie i nasz Kodeń?

Otóż Książe Mikołaj Sapieha podczas budowy świątyni w Kodniu uległ paraliżowi. Za namową żony udał się do Rzymu do Ojca św. Urbana Urbana VIII. Papież zaprosił go na prywatną Mszę do kaplicy, w której jak pamiętamy wisiał ów obraz Matki Bożej z Guadelupe. W czasie Mszy św. odprawianej przez Ojca Świętego Urbana VIII, książę Sapieha doznał cudownego uzdrowienia. I… postanawia wykraść ów obraz i umieścić go w Kodniu. Plan się udaje i nie zważając na ekskomunikę papieską wraca do domu z owym obrazem. Po latach zresztą owa klątwa została z niego zdjęta, a obraz pozostał tu, w Kodniu.

koden

Miejscem wartym zwiedzenia jest „Kalwaria Kodeńska”. Na przestrzeni parku pałacowego (dziś pozostały po nim kapliczki, kościółek i odrestaurowany ogród) znajduje się owa kalwaria. Pierwszą budowlą, która nam się rzuciła w oczy jest Kościół pw. Świętego Ducha. Pierwotnie miała to być cerkiew jednak Sapieha przeszedł na katolicyzm i w tej świątyni nie odbyła się ani jedna Msza w obrządku prawosławnym. Na lewo od kościółka widzimy ołtarz poświęcony Najświętszej Marii Pannie.

Idąc dalej zauważyliśmy „zielony labirynt”. Jest on dziełem mgr.inż. architekt zieleni i krajobrazu p. Haliny Gołda-Krajewskiej z Wrocławia. Labirynt zaprojektowany w kształcie rozwijających się płatków róży, co ma przypominać różaniec i podkreślać, że jesteśmy w sanktuarium maryjnym. Kodeński Ogród Ziołowy w kształcie róży obecnie jest trzecim tego typu ogrodem w Europie.

Na prawo od kościoła zauważyliśmy ciekawy obiekt – odrestaurowaną, zabytkową studnię ogrodową Sapiehów liczącą sobie 400 lat, usytuowaną w odnowionym ogrodzie włoskim.

Nie można obojętnie przejść obok rzeźb autorstwa artysty Tadeusza Niewiadomskiego. Przeważają te o tematyce sakralnej ale są i rzeźby upamiętniające ważne wydarzenia. Na zdjęciu rzeźba symbolizująca wybuch elektrowni atomowej w Czarnobylu.

[shashin type=”album” id=”55″ size=”medium” crop=”n” columns=”max” caption=”y” order=”date” position=”center”]