Polska

Grunwald 1410

To druga część wpisu o bitwie i inscenizacji Grunwald 2009, w pierwszej części jest trochę historii, zainteresowanych zapraszam tu.

Auto zaparkowaliśmy na jakiejś działce, tak z 500m od wejść, a może i dalej, trudno ocenić, jedno jest pewne że aut, które się zjechało tego dnia było bardzo dużo i z tego miejsca chce uprzedzić że trzeba się liczyć raz z opłatą za tymczasowy parking, od 10-20 zl w zależności jak daleko się zatrzymaliśmy, ale co ważniejsze że wyjazd jest tylko jedną dosyć wąską uliczką i trwa wieki, szczególnie jak temperatura powietrza zbliża się do 30 stopni.

Także warto się zaopatrzyć w cierpliwość i najlepiej coś zimnego do picia. Policja wypuszcza tylko w jedną stronę i to dodatko utrudnia wyjazd.

Całe szczęście, że przyjechaliśmy wcześniej, mimo pobytu na zamku w Nidzicy, udało nam się przyjechać koło 13 już na Grunwald, zobaczyć i nagrać przygotowania ludzi, którzy brali udział w tej inscenizacji i muszę się przyznać że jak tak stali w lesie, krzycząc co jakiś czas w dawnym stylu to oprócz gęsiej skórki czułem się jakbym się przeniósł w czasie i miał zaraz sam brać udział w tej bitwie.

Świetna charakteryzacja, multum strojów, broni, zbroi która praktycznie wyglada jakby była co dopiero w użytkowaniu. Było też wiele kobiet, równie dobrze przebranych, także nie tylko męska cześć miłosników historii bierze udział w tej inscenizacji.

Było też oczywiście miejsce na namioty, w których można było kupić lub chociaż przymierzyć podobne rzeczy, które nosili uczestnicy bitwy.

Co do samej bitwy i tego pokazu to ciężko to opisać, trzeba tam chociaż raz pojechać i to zobaczyć na własne oczy, jest bardzo dobrze przygotowany od strony dźwiękowej, w stylu takich słuchowisk radiowych. Mamy więć połączenie bitwy, która dzieje się na naszych oczach i świetnej narracji za które odpowiada studio teatralne z Tczewa.

Muszę też napisać, że bardzo trudno znaleśc dobre miejsce do wygodnego kręcenia i robienia zdjęć, dlatego że wszyscy chcą dobrze widzieć i zawsze się komuś zasłania 🙂

Materiał video z calej imprezy tego dnia to była ponad godzina. Włączyłem kamerę już od momentu kiedy wyszliśmy z samochodu. Z racji tego że nikt nie będzie oglądał tyle czasu amatorskiego nagrania, oczywiście materiał został poddany edycji. Wpadłem na pomysł ,że po pierwsze, będą dwa filmy, wyjątkowo na tym blogu z jednego miejsca, a dodatkowo skorzystam z opcjii pip czyli obraz w obrazie. Tym samym okolo 20min nagrania po edycji udało się pokazać w dwóch częsciach po okolo 5 min. To tez pierwszy raz kiedy korzystałem z pip w iMovie 🙂

[salbumphotos=25,72,8]